Szukaj
  • Basia Garttener

Sinterklaas czyli Mikołaj po holendersku.

Czy na pewno byłam grzeczna/grzeczny? Co dostanę - prezent czy rózgę?

Jak co roku wszystkie dzieci czekają z utęsknieniem na Świętego Mikołaja.

Tradycja obchodzenia Mikołaja w Holandii różni się nieco od polskiej i zdecydowanie jest jedną z moich ulubionych. I nie chodzi tutaj tylko o zakup prezentów…

To jak holenderskie społeczeństwo zaangażowane jest w przygotowania do przybycia Mikołaja jest godne naśladowania. Rodzice, dziadkowie, szkoły, przedszkola, radio, telewizja, gminy, rząd angażują się, aby uczynić ten czas niepowtarzalnym.

Cała otoczka wokół tej imprezy jest czymś, co trudno opisać słowami.

Holenderski Święty Mikołaj (Sinterklaas) mieszka na co dzień w Hiszpanii, skąd raz do roku przypływa statkiem w towarzystwie swoich pomocników Piet-ów (Piet). Pomocnicy byli w przeszłości czarnymi Piet-ami (zwarte Piet), ale jest to obecnie zabronione w uwagi na rasistowskie skojarzenia. Tak naprawdę Piet po prostu ubrudził się sadzą z komina. Czarny jest zastępowany innymi kolorami i dla dzieci nie ma to żadnego znaczenia.

Każdy z nich ma specjalne zadania i powiązane z tym imiona. Wśród nich możemy znaleźć Piet-a Budowlańca, Piet-a Listonosza a także Piet-a Podsłuchiwacza, który, gdy nikt nie widzi, obserwuje czy aby na pewno wszystkie dzieci są grzeczne...


W połowie listopada Święty Mikołaj przypływa do Holandii. Jego przyjazd do kraju to szczególne przeżycie dla maluchów i wielkie przygotowania dla dorosłych. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik a mimo to zawsze pojawiają się jakieś niespodziewane przeszkody. Podekscytowane maluchy przebrane za pomocników Mikołaja czekają z niecierpliwością nad rzeką na jego przybycie. Chcą być pewne, że Mikołaj dotarł cały i zdrowy, a co najważniejsze czy po drodze nie zgubił prezentów. Dzieci muszą bardzo głośno i mocno śpiewać, żeby Mikołaj usłyszał, gdzie są.

Każdego roku inne miasto jest wybierane na oficjalne przyjęcie Mikołaja w kraju. Ten moment jest relacjonowany w publicznej telewizji i gromadzi sporą rzeszę małych wielbicieli. Normalnie miejsce przejazdu jest znane i można się tam wybrać. W tym roku będzie niestety inaczej.

Po oficjalnym przyjęciu w kraju, Mikołaj przybywa do wszystkich miast i wiosek.

Jak to wygląda możecie zobaczyć na jednym z filmików tutaj.

Przed wyjściem z domu każde dziecko zostawia w bucie marchewkę dla konia Mikołaja i list. Tak, Mikołaj z łodzi przesiada się na swojego białego konia Amerigo. Dzieci mają nadzieję, że po powrocie do domu marchewka zniknie a w buciku pojawi się mały prezent.


Poprzebierane maluchy wraz z rodzicami biegną w podskokach na powitanie Mikołaja i Piet-ów ściskając w ręku pusty woreczek, do którego będą zbierać smakołyki rozdawane przez pomocników Mikołaja. Są to głównie małe okrągłe ciasteczka zwane pierniczkami (peppernoten). Z polskimi piernikami maja one niewiele wspólnego. Ciasteczka pieczone są tylko w tym okresie także w wersji z czekoladą. Oczywiście można je też upiec samemu – jeżeli będziecie zainteresowani przepisem to chętnie się z Wami podzielę.

Inne specyficzne dla tego okresu smakołyki to ciasteczka o nazwach: Tai tai i speculaas. Jeżeli kiedyś będziecie w tym czasie w Holandii to możecie je kupić w każdym supermarkecie. Wśród mikołajowych łakoci nie może tez zabraknąć czekoladowej litery. Zazwyczaj dostaje się pierwszą literę swojego imienia albo literę S.

Mikołaj jest witany przez burmistrza, który przekazuje mu na czas pobytu w kraju, czyli do 5 grudnia klucz do bram miasta. W tym czasie miasta zmieniają nazwy i staja się miejscem zabaw i spotkań z Mikołajem i Pietami.

I tak do 5 grudnia, kiedy zbliża się noc prezentów, Mikołaj rozwozi prezenty po całym kraju, oczywiście tylko grzecznym dzieciom a także dorosłym. Tak tak, dorośli też świętują i organizują tą imprezę w gronie rodziny, przyjaciół albo kolegów z pracy. Z listy osób każda losuje jedną osobę, dla której kupuje prezent i pisze osobisty wierszyk, który jest dołączony do prezentu.

Pisanie tego typu wierszy jest również tradycją tak dużą, że istnieją specjalne strony internetowe, które pomogą znaleźć rymy do słów, których chcesz użyć.

6 grudnia po nocy prezentów Mikołaj wraca z powrotem do Hiszpanii. I wtedy jest czas, żeby zacząć przygotowania do świąt i pojechać kupić choinkę…

3 komentarz