Szukaj
  • Ola Samlik-Masełko

5 sposobów na to, jak nie „zdziadzieć” na kwarantannie.

1. Po pierwsze wypracuj nawyki - zaplanuj swój dzień.

Praca, szkoła, zajęcia pozalekcyjne dzieci, wyznaczają nam plan dnia. Nagle spada na nas jak grom z jasnego nieba Ona...kwarantanna....

Okazuje się, że nigdzie nie musimy wychodzić, nigdzie nie musimy się spieszyć…W takim momencie bardzo szybko można rzucić się w ramiona słodkiego lenistwa…nie muszę wstawać 6:00 to nie wstaje…wstaje o 8:00 i to co wcześniej ogarniałam do 8:00, na kwarantannie jest nie zrobione do 12:00 ….jeśli zauważasz u siebie podobne objawy, postaraj się to zmienić dla własnego dobra. Jeszcze tego nie wiesz, ale to pierwszy stopień do „zdziadzienia”.

Uważam, że podczas tego przymusowego pobytu w domu bardzo ważne jest pielęgnowanie nawyków. Ustalenie przejrzystego planu dnia i konsekwentne realizowanie go tak, żeby w jak najmniejszym stopniu odczuć zaistniałą sytuację. Jeśli wykonujesz pracę zdalnie, jesteś mniej narażona na niebezpieczeństwo. Jeśli natomiast, tak jak ja, nie masz możliwości pracy z domu, poszukaj sobie zajęcia…wykorzystaj ten czas efektywnie. I nie musi to być sprzątanie szafy czy wycieranie kieliszków z kurzu.

2. Zrób to na co nigdy nie miałaś czasu…

Wyznacz sobie jakiś cel, to jest wspaniały moment. Zajmij się niekoniecznie oglądaniem seriali na Netflixie..

Nie ćwiczyłaś, bo nigdy nie miałaś na to czasu? Zacznij! Wpisz to do swojego planu dnia!

Nie gotowałaś zdrowo? Zacznij! Zaplanuj jeden zdrowy posiłek dziennie. Polecam kulinarne inspiracje Kasi pod tym linkiem: Rock Your Food.

Nie miałaś czasu na czytanie? Przeczytaj jedna książkę na tydzień….

Bardzo szybko może się okazać ,że ten cały Lockdown wyszedł Ci na zdrowie.

Przyznam Ci się, że tą zasadę zastosowałam przy okazji ostatniej kwarantanny w kwietniu. Instynktownie czułam, że muszę czymś zająć głowę bo oszaleję. Wyznaczyłam sobie cel na Zwifcie. Postanowiłam, że zdobędę „świecący rower”, na który trzeba sobie niestety bardzo mocno zapracować. Niezbędne jest pokonanie 50.000 m. w górę. Tak dla zobrazowania ogromu wysiłku – jest to 50 treningów po minimum 1,5h żwawego kręcenia. Jak postanowiłam, tak też zrobiłam. Co drugi dzień wsiadałam na rower i za każdym razem zdobywałam tę samą górę. Takim oto sposobem stałam się posiadaczką dwóch świecących kółek, zgrabniejszego tyłka i przy okazji pozbyłam się nieco mojego cellulitu. Wiem, że gdyby nie przymusowe zamknięcie w domu, mój cel zostałby osiągnięty, ale pewnie dużo później . Dzięki temu miałam poczucie bardzo efektywnie wykorzystanego czasu. A to jest to, co uwielbiam. (Link do Zwift tutaj)


3. Nie oglądaj i nie słuchaj programów informacyjnych…

Tu nawet nie trzeba wiele wyjaśniać. Zły humor gwarantowany. Ostatnio przez przypadek włączyłam wiadomości w radio.....o zgrozo....!!!!! spadek nastroju gwarantowany, a za tym idzie szansa na zdziadzienie wzrasta......Szanujmy się !!!! Nie róbmy tego sobie.


4. Dbaj o wygląd zewnętrzny.

Nadchodzi Lock down i okazuje się, że nie masz potrzeby nakładania make up’u bo i tak nikogo nie spotkasz. Włosy? Wystarczy jak zepniesz, tak aby świata nie przesłaniały i gitarrra. Nosimy jakiś tam dres, no bo kto by się przejmował….przy dobrych wiatrach mamy i pidżamę i dres, przy złych tylko piżamę… no bo po jakiego grzyba się stroić….

Dopada nas ogólny smutek, bo jakoś tej radości życia i doznań świata zewnętrznego nie ma, a bądźmy szczerzy, zdalne nauczanie to nie jest coś, co działa na nas pozytywnie…Także uwaga! Alert! Nie tędy droga! Kochana moja! Postaw się w miejscu swojego męża partnera, kochanka …On patrzy na Ciebie codziennie….Ok przed ołtarzem czy na pierwszej randce najczęściej każda wygląda jak dorodna kwitnąca piwonia, ale uświadom sobie, że od tego momentu minęło już trochę czasu a faceci to esteci. Nie wierz w bajki, że wygląd się nie liczy, a jak wierzysz, to przestań. Może zaoszczędzisz sobie rozczarowań na przyszłość.

Proponuję w porę wziąć się w garść i nie dopuścić do tego, żeby w domu wyglądać jak zombie. Pomijając fakt, że dobrze jest wyglądać znośnie dla najbliższych, staraj się wyglądać dobrze przede wszystkim dla swojego dobrego samopoczucia. Przecież patrząc w lustro widzisz najważniejszą osobę na świecie – siebie….Zrób tak, żeby to oglądanie było dla ciebie przyjemnością...Zawsze w takim momencie możesz powiedzieć, ok jest do bani, ale przynajmniej dobrze wyglądam… tzn. ja sobie tak mowie i uwierzcie… pomaga.


5. Nie przestawaj marzyć!

Zobaczysz, jeszcze będzie pięknie, a jak będzie, to dobrze mieć jest gotowy na to co wtedy będziemy robić 😉


Przeczytaj, przemyśl, zastosuj.....;)


A jakie ty masz sposoby na przetrwanie tego podłego czasu? Co twoim zdaniem możemy dopisać do tej listy? Z góry dziękuję Ci za każdą wskazówkę 😉


2 komentarz