Szukaj
  • Ola Samlik-Masełko

5 kosmetyków, które ostatnio skradły moje serce.

Podczas pobytu w Polsce dałam się nieco ponieść szaleństwu kosmetycznych zakupów. Odkryłam przy tym dla siebie kilka nowych perełek polskich producentów. Postanowiłam przedstawić wam dzisiaj pięć produktów do pielęgnacji twarzy, które totalnie skradły moje serce, a jeśli mówię, że skradły moje serce oznacza to, że na mojej twarzy sprawdziły się świetnie i mogę je z czystym sumieniem polecić.

mokosh Blog Rock Your Life

Oto one:

1. Mokosh Facial Gel Fig. Odżywczo nawilżający żel do mycia twarzy. Rewelacyjny produkt. Świetnie zmywa makijaż. Już przy pierwszej aplikacji twarz jest pięknie oczyszczona i nawilżona. Do tej pory najlepszy kosmetyk do mycia twarzy jakiego używałam.


2 .Miya. Tonik rozświetlający z kwasem glikolowym 5%. Buzia jest po nim wygładzona i fajnie napięta. Przy aplikacji czuć delikatne mrowienie a dla mnie osobiście to już znak, że działa;)


3. Miya. Serum wygładzające z kompleksem anti-aging 5%. Wygładza, nawilża. Idealne nadaje się pod następny produkt tej firmy:


4. Miya, myPOWEReixir Serum rewitalizujące. Kosmetyk, który z pewnością zostanie ze mną na dłużej. Świetnie nawilża, natłuszcza. Dla mnie nadaje się bardzo dobrze jako preparat na noc-rano skóra jest po nim pięknie nawilżona i wypoczęta. Stosuję go również pod makijaż z tym, że należy go dobrze uprzednio wmasować w skórę.


5. Mokosh Balsam do ust malina. Rewelacyjnie działa na spierzchnięte usta. Wygładza, nawilża, dobrze smakuje i pięknie pachnie malinami;).


Zaznaczam, że jest to opinia totalnie subiektywna, także nie zostaje wam nic innego jak spróbować i może akurat tak jak ja, znajdziecie coś dla siebie.

0 komentarz